
Najczęściej popełniane błędy w medycynie estetycznej. Teraz Wilanów nr 12.2006
Kreowane w mediach idealne twarze z wydatnymi ustami, pięknie zarysowanymi kośćmi policzkowymi i nieskazitelną cerą wzbudzają chęć poprawy swojego wizerunku. Rynek medycyny estetycznej rośnie w błyskawicznym tempie, ale czy przekłada się to na jakość usług? O największych błędach w medycynie estetycznej rozmawiamy z dr n. med. Beatą Dethloff, lekarzem oraz twórczynią marki klinik medycyny estetycznej i anti-aging Dr Beata Dethloff w Warszawie i Konstancinie-Jeziornie.
Z jakimi rażącymi błędami spotkała się Pani w swojej karierze?
Dobrze wykonany zabieg to taki, który odświeża twarz, sprawia ze jest wypoczęta i wygląda lepiej. Często pojawiają się u mnie osoby, które korzystały z usług gabinetów medycyny estetycznej i niestety nie wyglądają dobrze. Zabiegi zamiast poprawy przyniosły odwrotne skutki. Najczęstszymi błędami z jakimi się spotykam są:
- Szablonowe wykonywanie zabiegów, po których każda twarz wygląda jak „klon” poprzedniej. Kwas hialuronowy jest podawany za pomocą tego samego schematu i w tych samych ilościach i miejscach, bez względu na indywidualne potrzeby danej twarzy.
- Nadmiar wypełniaczy i ich podanie. Wypełniacz podany powyżej bruzd nosowo-wargowych powoduje jeszcze większy nawis policzka, a bruzdy wydają się jeszcze głębsze. Nadmiar wypełniacza na kościach policzkowych daje efekt policzków „chomika”. Za duże usta oprócz przerysowanego efektu wizualnego mogą powodować problemy z mówieniem. Błędem jest również podanie w usta preparatu o zbyt dużej gęstości co powoduje, że wyglądają nienaturalnie.
- Brak indywidualnego planu leczenia dla każdego pacjenta. Upiększanie to proces, a nie tylko wstrzyknięcie wypełniacza. To przede wszystkim poprawa kondycji skóry. Każdy pacjent powinien zostać skonsultowany i otrzymać poradę jakie zabiegi i w jakiej kolejności zastosować aby najkorzystniej poprawić swój wygląd.
- Botox na tzw. „blachę”. Iniekcje z toksyny botulinowej pozwalają skorygować nadmierną kurczliwość mięśni odpowiedzialnych za tworzenie się zmarszczek mimicznych. Prawidłowo wykonany zastrzyk nie daje efektu „blachy” na czole, rozpręża zmarszczki, zachowując mimikę twarzy i ruchomość brwi.
