Najważniejsze zasady dbania o ciało w ciąży to: czytaj (dokładnie wszystkie etykiety), zapobiegaj (rozstępom, ostudzie, cellulitowi) i rozpieszczaj się.

Ciąża to nie czas na eksperymenty, tortury kosmetyczne, nieprzyjemne zabiegi czy poprawianie natury. „Chcesz być piękna? Cierp!” to zdecydowanie nie jest hasło dla kobiet oczekujących dziecka. W tym czasie nie fundujemy sobie dodatkowego stresu, tylko sięgamy przede wszystkim po preparaty, które są przeznaczone dla kobiet w ciąży i nie ryzykujemy ze składnikami, co do których działania zdania ekspertów są podzielone. Z ostrej walki z cellulitem czy zmarszczkami rezygnujemy i głównie koncentrujemy się na tym, by zapobiegać. Rozpieszczamy się delikatnymi kosmetykami i masażami relaksacyjnymi. Ciężkie działa wytaczamy kilka tygodni po porodzie lub po zakończeniu karmienia piersią. Dopiero wtedy na pierwszą linię rzucamy maszyny oraz skoncentrowane preparaty na cellulit, przebarwienia i rozstępy.

Powtórka z chemii

W pierwszym trymestrze ciąży powstają wszystkie narządy dziecka, dlatego w tym okresie jest ono szczególnie wrażliwe na działanie wszelkich czynników zewnętrznych. To oznacza, że nie ma co zwlekać z remanentem w łazience. Trzeba dokładnie przeczytać etykiety kosmetyków i sprawdzić, czy nie ma na nich podejrzanych substancji.

– Należy unikać zwłaszcza retinoidów, czyli pochodnych witaminy A np. retinolu, bo duże stężenia mogą źle działać na płód. Znajdują się głównie w preparatach przeciwzmarszczkowych i przeciwtrądzikowych – mówi dr n. med. Beata Dethloff, lekarz medycyny estetycznej i lekarz chorób wewnętrznych. – Trzeba też uważać na składniki, które zachowują się jak żeńskie hormony i mogą m.in. feminizować męski zarodek. Takie działanie ma np. methylparaben, który jest konserwantem w w kosmetykach i innych środkach. Podobnie jak estrogeny, czyli żeńskie hormony, zachowują się też inne parabeny i ftalany oraz soja, dlatego ciężarne powinny unikać jej i na talerzu, i w kosmetykach. Unikamy także formaldehydu, który występuje jako konserwant i środek bakteriostatyczny np. W lakierch do paznokci, farbach do włosów, szamponach, mydlach i kremach. Unikałabym też past do zębów z fluorem, bo w nadmiarze mogą szkodzić dziecku lub przynajmniej zrezygnowałabym z płynów do płukania ust, bo one też go zawierają.

Na czarną listę eksperci wpisują również triklosan, oskarżany o rakotwórcze działanie (warto sprawdzić, czy nie ma go w mydle lub żelu pod prysznic). Z tego samego powodu omijamy szerokim łukiem kosmetyki, które zawierają antyutleniacze BHT i BHA. Kwasy owocowe w dużym stężeniu i olejek bergamotowy są na cenzurowanym, bo mogą zwiększać ryzyko powstawania przebarwień. Wiele olejków eterycznych ma działanie alergizujące.

Po lekturze etykiet może zostać niewiele. Zwykle trzeba pożegnać się m.in. z kosmetykami antycellulitowymi (także dlatego, że zawierają kofeinę), bogatymi kremami przeciwzmarszczkowymi, antyperspirantami (często mają w składzie aluminium) i częścią kolorowych kosmetyków.

Najczęściej ciężarne muszą uzupełnić kosmetyczkę o lżejsze preparaty przeciwzmarszczkowe i kremy z filtrem mineralnym o wysokim SPF. Ochrona przed słońcem to najlepsza profilaktyka przebarwień, czyli tzw. ostudy ciążowej, która z powodu burzy hormonalnej szalejącej w organizmie kobiety ciężarnej jest dość częstym problemem. Ważne są też dobre balsamy do ciała produkowane specjalnie dla kobiet w ciąży z rekomendacją np. IMiD.

Z dala od igły, blisko natury

– Profilaktykę przeciwrozstępową warto rozpocząć w drugim trymestrze ciąży – mówi dr n. med. Beata Dethloff. – Można smarować się np. oliwą z oliwek oraz kosmetykami, które mają w składzie masło shea, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, peptydy z awokado i witaminę E. Dwa razy dziennie wcieramy je delikatnie w całe ciało. – Żeby skóra lepiej przyjmowała nakładane na nią preparaty, dobrze jest dwa razy w tygodniu robić pilling. Najlepiej enzymatyczny, czyli taki, który rozpuszcza martwy naskórek. Ujędrniające działanie ma również delikatny masaż ciała szczotką lub gąbką. Wykonujemy go na mokro i bardzo delikatnie. Oczywiście omijamy okolice brzucha.

To, jak nasza skóra zniesie ciążę jest zawsze pewną niewiadomą. Czasem nie robi żadnych problemów, ale dość często staje się bardziej wrażliwa i skłonna do alergii. Dlatego warto wybierać kosmetyki hipoalergiczne, bezwonne (także dlatego, że zapachy mogą nas drażnić, zwłaszcza w pierwszym trymestrze) z jak najmniejszą ilością konserwantów. Niektóre kobiety sięgają po preparaty dla niemowląt i są nimi tak zachwycone, że pozostają im wierne jeszcze długo po porodzie.

Oczywiście w salonach kosmetycznych i medycyny estetycznej, które proponują zabiegi dla kobiet ciężarnych również nie wykorzystuje się preparatów zawierających substancje mogące wywołać niepożądane efekty. Z oferty warto wybrać przede wszystkim zabiegi nawilżające i odżywiające skórę oraz delikatne pillingi. Świetnym pomysłem będą też delikatne masaże relaksacyjne. Nie tylko zmniejszają poziom stresu, ale też świetnie wpływają na skórę i zapobiegają obrzękom, na które wiele ciężarnych skarży się głównie w trzecim trymestrze ciąży.

– Zakazane są jednak zabiegi, w których wykorzystuje się wszelkie urządzenia np. laser. Nie wolno też wstrzykiwać żadnych substancji, dlatego ciężarne muszą zrezygnować m.in. z mezoterapii igłowej i botoksu. W pierwszym trymestrze odradzałabym także farbowanie włosów i malowanie paznokci – wymienia dr n. med. Beata Dethloff.

Tatuaż, makijaż permanentny, trwałe metody usuwania owłosienia i depilacja woskiem (ze względu na wysoką temperaturę) też odpadają. Używanie mechanicznych depilatorów też nie jest najlepszym pomysłem, bo próg bólu w ciąży często jest obniżony.

Opóźniony start

Wbrew pozorom nie należy od razu po porodzie wracać do starych nawyków kosmetycznych, czy poddawać się zabiegom, które były zakazane w ciąży. Za okres ochronny uznaje się zwykle połóg, czyli pierwsze sześć tygodni po narodzinach dziecka. Czasem wydłuża się go nawet do 3 miesięcy.

– Na początku na pewno pozostałabym przy kosmetykach, których kobieta używała w ciąży i nie rezygnowałabym z wysokiej ochrony przeciwsłonecznej, bo ryzyko powstawania przebarwień w pierwszym okresie po porodzie wciąż jest bardzo duże. Jeśli już powstały, zaczęłabym od smarowania twarzy preparatami ze skoncentrowaną witaminą C – po kropelce na czoło i policzki – radzi dr n. med. Beata Dethloff. – Dopiero kiedy mama skończy karmić piersią może używać kremów na przebarwienia czy usuwać je laserem. Czasem też stosuje się mezoterapię z preparatami wybielającymi.

Dobra wiadomość jest taka, że nawet kobiety, które nie decydują się na wybielanie, a będą jedynie dobrze chronią skórę przed słońcem, mogą liczyć na to, że ostuda sama zniknie, chociaż oczywiście potrzeba na to sporo czasu. Niestety jeśli chodzi o rozstępy, to jeśli już powstały, nie da się ich zlikwidować. Można jednak je spłycić i sprawić, że staną się mniej widoczne.

– Najlepsze efekty daje laser frakcyjny, który sprawdza się w przypadku wszelkich blizn, także pooperacyjnych i potrądzikowych. Jego działaniu można się poddać około 3 miesiące po porodzie. Potem jednak co najmniej przez miesiąc nie można wystawiać się na działanie promieni słonecznych – mówi dr n. med. Beata Dethloff.

Na fali i dwutlenku węgla

Dużo więcej można osiągnąć w walce z cellulitem i utratą elastyczności skóry. Tutaj wybór preparatów i zabiegów jest naprawdę duży, ale też w większości przypadków trzeba poczekać do momentu zakończenia karmienia piersią. Najważniejszym składnikiem kremów na cellulit jest kofeina. Dobrze działa też retinol, żeń-szeń i karnityna. Natomiast jeśli problem jest duży, nie obejdzie się bez wizyty u specjalisty. Zabiegiem od którego warto zacząć jest drenaż limfatyczny – wykonywany manualnie lub za pomocą specjalnych urządzeń. On pomaga usunąć nadmiar wody i tkanki tłuszczowej oraz ładnie ujędrnia skórę.

– W zależności od ilości tkanki tłuszczowej i skłonności do pękających naczynek poleca się masaż wykorzystujący technologię Icoone lub endermologię – mówi dr n. med. Beata Dethloff. – Mama karmiąca piersią, musi jednak pamiętać, by wcześniej odciągnąć mleko dla dziecka, a to, które zgromadzi się w piersiach w pierwszych godzinach po zabiegu wylać.

Jeśli malec dostaje już mieszankę mlekozastępczą, mama może zdecydować się na karboksyterapię, czyli zabieg polegający na wstrzykiwanie specjalnymi igłami dwutlenku węgla. Nie jest przyjemny, ale daje naprawdę świetne rezultáty w zwalczaniu cellulitu. Zaleca się mniej więcej 4-5 zabiegów wykonywanych raz w tygodniu. Oporny cellulit można rozbijać także tzw. falą uderzeniową. Wykorzystuje się ją szeroko w medycynie np. do rozbijania kamieni nerkowych. Jest jedną z tych metod leczenia skórki pomarańczowej, które osiągnęły najlepsze wyniki w badaniach.

5 przykazań

Ginekolog położnik Agnieszka Antczak-Judycka z Centrum Medycznego Medicover

  1. Kobiety ciężarne powinny unikać wszelkich zabiegów oraz aktywności związanych z przebywaniem w wysokiej temperaturze czyli m.in. opalania, wizyt w saunie i siedzenia w jacuzzi. Z powodu chwiejności układu krążenia w ciąży, przegrzanie łatwo może doprowadzić do spadku ciśnienia i omdlenia.
  2. Wcierając kosmetyki w skórę brzucha trzeba to robić delikatnie. Zbyt mocny dotyk, może wywołać skurcze. W trzecim trymestrze kobieta nie powinna też intensywnie masować piersi, bo to może pobudzić wydzielanie oksytocyny i w rezultacie prowadzić do przedwczesnego porodu.
  3. W ciąży bez konsultacji z ginekologiem nie można przyjmować żadnych leków i suplementów diety, także tych, które mają poprawić kondycję skóry, włosów czy paznokci
  4. Przed każdym zabiegiem kosmetycznym kobieta powinna poinformować osobę, która będzie go wykonywać o tym, że jest w ciąży.
  5. Wszystkie ogólne zasady dotyczące tego, jaka aktywność czy zabiegi są bezpieczne dla ciężarnych, dotyczą tzw. ciąży fizjologicznej, czyli przebiegającej bez żadnych problemów.

Autor: Ewa Pągowska

Kategorie

Zakup nowoczesnych i innowacyjnych urządzeń w celu poszerzenia działalności o nowe usługi i zwiększenie konkurencyjności firmy Beauty Excellence dla Beata Misztal-Dethloff Beauty Excellence. Wartość projektu 912 044,08. Wartość dofinansowania projektu na kwotę: 456 022,04zł.
Wydatek współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013.


Dla Rozwoju Mazowsza. Informacje źródłowe na temat Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013 znajdują się na stronie: www.mazowia.eu.